Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczęście. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczęście. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 lutego 2017

Jak odnieść sukces we wszystkim co robisz lub… Jak skutecznie zmarnować życiowe plany, cele, marzenia…



Większość z nas posiada jakieś osobiste życiowe plany, cele, marzenia… Pragniemy rozwijać się zawodowo, zmienić coś w naszych relacjach, założyć własną firmę, zdobyć jakieś umiejętności, zrealizować swoje marzenia… Nie chodzi tu tylko o wielkie i ambitne plany ale również o te małe, codzienne: prowadzenie bloga, zapisanie się na kurs tańca, nauczenie się gotowania… Większość jednak z tych planów pozostaje w sferze marzeń, dobrych chęci i ekscytowania się nigdy nie zrealizowanymi pomysłami.

niedziela, 23 sierpnia 2015

Moc dokonywania wyborów






Najpotężniejszą siłą, jaka dysponuje człowiek, jest możliwość dokonywania wyborów. To, kim jesteśmy w danej chwili, jest sumą wszystkich decyzji, które dotychczas podjęliśmy.

Wybory to cegiełki, z których człowiek buduje swoje życie. Każdy czyn, każde słowo, każda decyzja stają się częścią naszej istoty. Sposób reagowania na rzeczywistość wynika z podejmowanych wyborów. W pewnym sensie decyzje nie tylko czynią nas tym, kim jesteśmy, lecz również stwarzają nasz świat. Decyzje dobre, przemyślane, wyzute z egoizmu pomagają nam stworzyć rzeczywistość emanującą szczęściem i poczuciem sensu życia. Decyzje podejmowane pochopnie, pod wpływem emocji i egoistycznych zachcianek powodują poczucie pustki, bezsensowności, porażki.

piątek, 12 czerwca 2015

Szczęście - Masz do niego prawo!








         Najczęstszym powodem tego, iż w życiu czujemy się nieszczęśliwi jest to, że szukamy szczęścia w świecie zewnętrznym: w drugim człowieku, rzeczach, pieniądzach… Trudno nam jest uwierzyć w fakt, że wszystko, czego tak naprawdę potrzebujemy do szczęścia znajduje się wewnątrz nas samych: wewnętrzna siła, wszelkiego rodzaju dary i talenty ofiarowane nam przez Boga. Często ignorujemy tą rzeczywistość, gdyż od najmłodszych lat wpajano nam komunikaty, że być szczęśliwym, radosnym, spontanicznym jest czymś złym. Uczono nas, że marzenia, pragnienia, miłość do siebie samego są egoistyczne i niepoprawne.


            Podstawową potrzebą każdego człowieka jest poczucie bycia kochanym, szanowanym, potrzebnym. Jest to potrzeba ale też i prawo każdego człowieka. Niestety w naszym życiu otrzymujemy lub sami sobie tworzymy w naszych umysłach tysiące negatywnych informacji na swój temat: jesteś nieudacznikiem, kłamcą, złośliwcem, pechowcem, hipokrytą, brzydkim kaczątkiem, nic ci się nie udaje, itp. Wszystkie te komunikaty są trucizną, która powoli zbija w nas poczucie własnej wartości i odbiera nam radość i sens życia. Zaczynamy czołgać się przez życie zamiast iść z podniesioną głową i uśmiechem na twarzy.


wtorek, 19 maja 2015

Zmień nieustanne myślenie w nieustanną modlitwę.





Myśli towarzyszą nam nieustannie. Często są one bardzo subiektywne i wypływają z naszych życiowych doświadczeń, zranień, schematów, których zostaliśmy nauczeni przez nasze środowisko. Potrafią one być pełne optymizmu i radości, ale również mogą stać się przyczyną destrukcji, smutku i utraty sensu życia.

Chwałą Boga jest człowiek szczęśliwy, niestety to szczęście często odbieramy sobie sami poprzez negatywne i katastroficzne myślenie, a ono nie jest już dziełem i wolą naszego Stwórcy.

Nadzieję wlewają słowa duchowego przewodnika Henriego Nouwena:

„Nasz umysł jest zawsze aktywny. Analizujemy, podejmujemy refleksję, marzymy bądź śnimy. Nie ma takiej chwili w ciągu dnia lub nocy, w której nie myślimy. Można powiedzieć, że nasze myślenie jest nieustanne.

piątek, 15 maja 2015

Przejść ponad swoimi ranami. – Jak radzić sobie z nieprzyjemnymi uczuciami.






            Życie doświadcza nas różnymi sytuacjami, które mają ogromny wpływ na nasz sposób myślenia, odczuwania, działania. Doświadczamy radości, pokoju w sercu, szczęścia, zwłaszcza kiedy czujemy się kochani, akceptowani, potrzebni… Wówczas nasze życie nabiera sensu i chce nam się żyć.

            Pojawiają się jednak sytuacje, które ten sens życia nam odbierają. Samotność, poczucie niezrozumienia i odrzucenia, zwłaszcza przez najbliższe nam osoby, krzywdy doznane od ważnych dla nas osób, choroba.
Pojawiają się również sytuacje niezależne od nas: utrata pracy, odejście ukochanego człowieka, zdrada, śmierć kogoś bliskiego…
Istnieją również te drobne sytuacje pojawiające się każdego dnia: nieporozumienia, czyjeś przykre słowo, reprymenda ze strony ważnej dla nas osoby, zgubiony portfel, stłuczona filiżanka…

sobota, 18 kwietnia 2015

Dlaczego ludzie nie zmieniają własnego życia i utrzymują status quo.


           





Myślę, że głównym powodem jest tendencja do zachowania statusu quo, do nie podejmowania ryzyka by spróbować czegoś nowego.

Status quo jest prosty. To jak ulubiona para starych spodni, które są wygodne, a my nie mamy ochoty ich ściągać. Robimy rzeczy tak samo jak zawsze bez żadnych urozmaiceń. To znane. To łatwe. A zmiana jest trudna.


Robienie czegoś nowego jest niezbadanym terytorium dla nas. Wielu z nas w naszej obecnej pozycji i sytuacji w życiu czuje się komfortowo.


Prowadząc własnego bloga mam pewien kontakt z wieloma ludźmi, którzy są jeszcze obojętni na fakt, że mają problemy społeczne, są nieśmiali, niedoświadczeni towarzysko i nie byli nigdy wcześniej w związku. Oni wiedzą, to na pewnym poziomie, ale w większości przypadków są zadowoleni ze swojego życia, powiedzmy siedząc w domu przez  większość czasu i grając w gry na konsoli.


Tacy ludzie mogą zdawać sobie sprawę, że istnieją pewne rzeczy, które wymagają zmiany, ale nie czują, że są w tej chwili priorytetem. Mogą być szczęśliwi, aby utrzymać swój status quo przez kolejny rok lub dwa.


poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Pierwszy krok do sukcesu.









Twój pierwszy i najważniejszy krok do sukcesu

         Parę dni temu wybrałem się w góry do przyjaciela. Wspólnie z całą ekipa zapaleńców podobnych do mnie mieliśmy łowić pstrągi w jednej z najpiękniejszej z polskich rzek – Czarnym Dunajcu. Aura zniechęcała do stania w wodzie po pas i machania wędką muchową przez kilka godzin, tym bardziej, że w tym dniu ryby brały chimerycznie. 


 Zmarznięci wróciliśmy do ciepłej drewnianej chaty i przy kominku postanowiliśmy spędzić wieczór, snując już wędkarskie plany na następny dzień. Oczyma wyobraźni wędkarza widzieliśmy już potężne pstrągi szamoczące się na haczyku.


 W pewnym momencie do saloniku wkroczył majestatycznym krokiem potężny rudy kot i nie zwracając na nas uwagi jednym susem wskoczył na drewnianą belkę nad kominkiem, gdzie wygodnie ułożył się do kociej drzemki.


 Mój przyjaciel opowiedział pewną sytuację związaną z jego kotem, która dała mi dużo do myślenia.

 Kot był zwykłym parapetowym „futrzakiem”, który mając opiekuńczego właściciela, w całym swoim kocim życiu nigdy nie był zmuszony do uganiania się za myszami. Wszystko miał podstawiane „pod nos”. Ale kocisko nie znało również świata, gdyż praktycznie nigdy sam chaty nie opuszczał. Gdy jego właściciel wyjeżdżał na parę godzin z domu, przywiązywał kota do długiego sznurka, aby ten przypadkiem nie wymknął się z chaty i nie narobił sobie kłopotów na zewnątrz. Cała jego przestrzeń życiowa ograniczała się wówczas do długości sznurka, na którym był uwiązany.

poniedziałek, 23 marca 2015

Jak osiągnąć pokój serca.





"Nie rób niczego, za co chciałbyś się ukarać."

                W mądrości Ojców Kościoła możemy odnaleźć rewelacyjną radę: „Cokolwiek czynisz patrz końca.” Problem polega na tym, że rzadko kiedy staramy się wyobrazić sobie rezultat końcowy naszych wyborów, decyzji, przedsięwzięć. Wiele z nich podejmowanych jest z czysto egoistycznych pobudek, mających na celu zapewnić nam dobrobyt, poczucie spełnienia, osiągnięcie jakichś korzyści. Korzyść być może zostanie osiągnięta, ale na końcu pozostaje poczucie winy, lęk, że moje zamiary wyjdą na światło dzienne, obniżenie poczucia własnej wartości. Sumienie zaczyna nas gryźć, w sercu powstaje nowa rana, która sprawia, że tracimy szacunek do samych siebie i zamykamy się na innych...

poniedziałek, 16 lutego 2015

Jak odnaleźć szczęście








            Szczęście. Chyba każdy z nas o nim marzy i do niego dąży swoją własną drogą, według własnych marzeń, pragnień, wyznaczonych celów. Czym jednak jest to „szczęście”, jaka jest jego definicja. Czy można w ogóle scharakteryzować w kilku ogólnych pojęciach ideę szczęścia? Wielu filozofów i mądrych głów łamało sobie już nad tym umysły, godzinami rozmyślając nad właściwym określeniem tego chyba najważniejszego i najbardziej pożądanego przez człowieka stanu.

          Każdy z nas chciałby być szczęśliwy, szuka swojego szczęścia, dąży do niego, próbując wyznaczyć kryteria, które miałyby mu to szczęście zapewnić. Gotowa definicja szczęścia, która zadowoliłaby wszystkich chyba raczej nie istnieje. Każdy z nas postrzega ten stan inaczej, każdy z nas do osiągnięcia poczucia szczęścia potrzebuje czegoś innego. Ale czy szczęście można znaleźć gdzieś na zewnątrz siebie samego? Czy jakaś okoliczność, rzecz, osoba są w stanie zapewnić mi stałe i trwałe poczucie szczęścia? – Na to pytanie spróbuję odpowiedzieć w dalszej części posta.

czwartek, 12 lutego 2015

"Dezyderata"



"Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu, pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w milczeniu.
O ile to możliwe, utrzymuj dobre stosunki z innymi ludźmi, bez wyrzekania się siebie.
Głoś swoją prawdę spokojnie i jasno;
słuchaj też tego, co mówią inni: nawet głupcy i ignoranci.
Oni również mają swoją opowieść.
Unikaj głośnych i agresywnych osób; oni są udręką dla ducha.

Jeżeli porównujesz się z innymi ludźmi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały,
zawsze bowiem znajdą się lepsi i gorsi od ciebie.
Raduj się swoimi osiągnięciami tak, jak i planami.
Bądź zaangażowany w wykonywaną pracę, lecz zachowaj skromność w sercu.
Ona jest trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.

Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach, ponieważ świat pełen jest oszustwa.
Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty;
Wiele osób dąży do wzniosłych ideałów, a życie wszędzie jest pełne heroizmu.
Bądź sobą. A przede wszystkim nie fałszuj uczuć.
Nie bądź cyniczny wobec miłości,
albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.
Przyjmuj radośnie, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się spraw młodości.

Rozwijaj siłę ducha, aby w nagłym nieszczęściu mogła cię osłonić.
Lecz nie zadręczaj się tworami wyobraźni.
Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Utrzymuj zdrową dyscyplinę, lecz bądź łagodny dla siebie.
Jesteś dzieckiem wszechświata. Nie mniej niż gwiazdy i drzewa;
masz prawo być tutaj.
Niezależnie od tego, czy to jasne dla ciebie czy nie, wszechświat rozwija się we właściwy sposób.

Tak więc żyj w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o Jego naturze;
Jakąkolwiek wykonujesz pracę i jakiekolwiek są twoje pragnienia w zamęcie życia,
zachowaj spokój w swojej duszy.
Z całym swym zakłamaniem, znojem i niezrealizowanymi marzeniami,
to ciągle piękny świat.
Bądź radosny. Dąż do osiągnięcia szczęścia."

 Max Ehrmann (1872 – 1945)

 Amerykański prawnik, ekonomista i pisarz. Jego dzieła bardzo często oscylowały wokół tematyki związanej z duchowością. Przedstawiona poniżej Dezyderata (łac. rzeczy pożądane) jest najsłynniejszym utworem Ehrmanna.

piątek, 19 grudnia 2014

Poczucie własnej wartości - podstawowy atrybut szczęścia

                   



                   Są rzeczy w życiu, których nie możemy kupić za żadne pieniądze świata. Do nich należy m.in. rzecz jedyna w swoim rodzaju, którą można porównać do silnika w samochodzie – jest to poczucie własnej wartości i zdrowa akceptacja siebie. Oczywiście samochód bez silnika można „pchać” i jakoś toczyć się będzie do przodu, można go z górki zepchnąć i też jakiś odcinek drogi pojedzie ale to nie jest jego przeznaczenie i maksimum jakie może osiągnąć… Jeśli już jestem przy motoryzacyjnych porównaniach, to czy zdarzyło ci się intuicyjnie czuć, że twoje życie wygląda czasami jak jazda samochodem z zaciągniętym hamulcem ręcznym? Czujesz, że to nie jesteś ty, to nie twoje życie.  W głębi ciebie jest potrzeba życia bez napięcia, w wolności wobec wszystkiego i wszystkich. Masz dość rutyny codzienności, życia szarego i nudnego ale nie stać cię na zmianę. W relacjach boisz się otworzyć i czerpać radość z nawiązywania nowych znajomości. Drugiego człowieka traktujesz jak potencjalnego rywala. Stając przed lustrem widzisz obcą i niechcianą postać. Jest w tobie dużo złości, agresji, cynizmu. Sabotujesz wszystkie swoje przedsięwzięcia, przed zwierzchnikami kłaniasz się w pas chociaż w sercu chciałbyś im rzucić w twarz co o nich myślisz…  Nieustannie dopatrujesz się mankamentów w swoim wyglądzie, zazdrościsz innym urody, ciuchów, warunków życia; krytykujesz, oceniasz, podkreślasz wady innych osób… - Wszystko to są oznaki niskiego poczucia własnej wartości i braku akceptacji siebie.

           Niech nie zwiodą cię pewne zachowania i postawy, które sobą czasami możesz reprezentować: wygórowane ambicje i oczekiwania względem siebie, zwracanie uwagi na siebie w towarzystwie, nadmierna aktywność, uwypuklanie swoich walorów, umiejętności, posiadanych dóbr itp., są również oznaką niskiego poczucia własnej wartości.

                Perfekcjonizm jest również domeną osób o niskim poczuciu własnej wartości. Aspiracje i dążenia do ideału w kwestii wyglądu, pracy zawodowej, sprawiają, że taka osoba wiecznie niezadowolona jest z siebie i swojego życia. Wygórowane oczekiwania względem siebie i innych sprawiają, że każdy błąd staje się osobistą tragedią. Niezadowolenie z siebie, często nawet podświadome, powoduje agresję, wzbudza negatywne emocje a nawet może doprowadzić do depresji. Osoby o niskim poczuciu własnej wartości charakteryzuje również skłonność do negatywnego myślenia i postrzegania wszystkiego w czarnych barwach. Osoby takie mają problemy z nawiązywaniem głębokich, szczerych i spontanicznych relacjach. Często użalają się nad sobą, obwiniając innych za wszystkie swoje niepowodzenia i problemy.

                Niskie poczucie własnej wartości i słaba samoocena powoduje u tych osób ogromna wrażliwość na krytykę. Każda uwaga skierowana pod ich adresem powoduje agresywne zachowania, wycofanie, znaczna utratę motywacji do działania. W pracy zawodowej lub w innych rolach odgrywanych w życiu, osoby z niską samooceną są zagubione, niezdecydowane, szybko wpadają w panikę i trudno im podejmować szybkie i zdecydowane decyzje. Żyją często w poczuciu winy i wstydu. Uciekają w samotność.

                Osoby z niską samooceną odczuwają silne lęki przed każdym przedsięwzięciem, zwłaszcza tym, gdzie muszą pokazać się na forum publicznym, są niepewne swoich działań, posiadają ograniczoną zdolność zaufania sobie i innym…

                Można by tak było jeszcze wymieniać bardzo długo. Ogólnie mówiąc, brak akceptacji siebie i niska samoocena są najsilniejszym hamulcem w rozwoju osobistym i budowaniu szczęśliwego i spełnionego życia. Sukcesy życiowe znanych ludzi wcale nie wynikają z jakichś nadzwyczajnych cech czy zdolności ale z wiary w siebie, ze zdrowego poczucia własnej wartości i wysiłku osobistego włożonego w realizację wyznaczonych celów.

                Akceptacja siebie oraz szacunek do swojej osoby jest patrzeniem na siebie jak na kogoś wartościowego, godnego miłości i szczęścia, niezależnie od popełnionych błędów, słabości czy wad charakteru. Akceptacja samego siebie w żaden sposób nie może być uzależniona od wyglądu zewnętrznego, osiągniętych sukcesów czy opinii i uznania innych.

                Poczucie własnej wartości polega na podjęciu całkowitej odpowiedzialności za swoje życie, świadomym uznaniu swoich błędów, wyciągnięciu z nich wniosków i odważnym kroczeniu naprzód. Wszelkie ograniczenia związane z niskim poczuciem własnej wartości, choć najczęściej niezawinione gdyż powstały na skutek doznanych zranień, mieszczą się tylko w twojej głowie i tylko ty możesz coś z tym zrobić. Nikt inny nie będzie w stanie zmienić twojej samooceny. Inni ludzie mogą być pomocni w tym procesie dowartościowania się ale tylko ty sam możesz zaakceptować siebie, takim jakim jesteś albo siebie odrzucić i czołgać się przez resztę życia.
Christian Morgenstern powiedział: „Mam tylko jednego wroga na ziemi – samego siebie.”

                Prawdziwe poczucie własnej wartości nie polega na egoizmie i samouwielbieniu. Nie chodzi o to, aby stroszyć piórka jak paw, być zarozumiałym i patrzeć na innych z góry. Nie chodzi również o to, aby godzinami podziwiać siebie w lustrze lub chwalić się na każdym kroku jaki jesteś wspaniały, inteligentny i przystojny. Pycha i stawianie siebie na świeczniku często jest właśnie oznaką marnego poczucia własnej wartości.

                Istnieją tysiące powodów dla których ludzie nie akceptują siebie: uważają siebie za zbyt wysokich lub niskich, chudych lub zbyt grubych, ponieważ mają za mało włosów lub za dużo; dlatego, że są za mało inteligentni, że nie odnoszą w życiu sukcesów, dlatego, że nie są akceptowani i lubiani przez wszystkich ludzi, na których im zależy; dlatego, że są kalecy lub chorzy...

                Pamiętam dziewczynę, która w żaden sposób nie mogła nawiązać relacji z płcią przeciwną. Była nieśmiała, niepewna, pełna zahamowani. Borykała się z silną depresją. Kiedy spotykała mężczyzn nie potrafiła z nimi rozmawiać, obawiała się ich, unikała kontaktów i spotkań towarzyskich. Jeśli któryś z nich okazywał zainteresowanie szybko „uciekała” od takiej relacji, udawała obojętność, na każdy komplement reagowała albo nieśmiałością albo nawet agresją. – jej zachowanie wcale nie było związane z tym, że nie chciała mieć bliskiej relacji z mężczyzną, wprost przeciwnie pragnęła tego i marzyła o szczęśliwym związku. Uznawała jednak siebie za grubą, nieatrakcyjną, zbyt mało inteligentną choć w rzeczywistości była sympatyczną i miłą dziewczyną.
Kiedy jakiś mężczyzna zwrócił na nią uwagę do razu pojawiał się u niej schemat myślowy: żartuje sobie ze mnie, chodzi mu tylko o jedno albo nie może sobie znaleźć lepszej.
To myślenie i zachowanie sprawiało, że czuła się bardzo samotna. Poczucie własnej wartości było najpiękniejszym darem jaki mogła sobie samej ofiarować. 

              Ludzie, którzy nie posiadają poczucia własnej wartości i nie akceptują siebie, maja ta wspólną cechę, że stworzyli sobie w głowie złą miarę, którą oceniają siebie i tą samą miarę przerzucają na innych. Są przekonani, że mają rację i że inni oceniają ich w ten sam sposób.

                Jeśli popełniasz błąd lub masz prawdziwy lub wyimaginowany defekt w swoim wyglądzie, osobowości, nie przerzucaj tego na całego siebie i na ogólna ocenę swojej osoby. Twoje niezadowolenie ze swojego wyglądu lub zachowania nie stanowi prawdy o całej twojej osobie.

               Bądź świadom swoich braków ale nie oceniaj siebie jako człowieka przez pryzmat nadwagi, łysienia czy popełnionego błędu w życiu. Nie zamykaj oczu na dziesiątki twoich zalet skupiając cała swoją uwagę i energię na walce lub tuszowaniu jednego mankamentu w twojej urodzie lub charakterze.

                Ludzie, którzy uważają siebie za mało wartościowych, płaca często w życiu bardzo wysoką cenę za brak miłości i szacunku dla samego siebie: lęki, depresje, agresja, uzależnienia, samotność a nawet samobójstwa.

              Bez poczucia własnej wartości i braku akceptacji siebie często źle interpretujesz zachowanie otoczenia. Żyjesz w świecie kompletnie oderwanym od rzeczywistości.
Jeśli ktoś nie zwraca na ciebie uwagi, nie uśmiecha się do ciebie, przechodzi obok milczący, może pojawić się w tobie myśl: z pewnością znów zrobiłem coś źle, jest na mnie obrażony, ma do mnie o coś pretensje… Ale nie pomyślałeś, że ten człowiek być może ma jakieś problemy, trudną sytuację życiową, jego myśli skupione są na czymś innym, jest smutny albo źle się czuje… - Takich podobnych fałszywych interpretacji mogą być tysiące. - Patrzysz na rzeczywistość przez pryzmat swoich zranień, kompleksów, zniekształconego postrzegania siebie samego.

                Dopóki siebie nie zaakceptujesz, wokół będziesz dostrzegać tylko samych wrogów i obłudników. Nie szanując siebie nigdy nie nauczysz się kochać i akceptować innych.

Jezus powiedział: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego.” Miłość i akceptacja samego siebie jest podstawowym warunkiem prawdziwej miłości drugiego człowieka. Bez miłości siebie nie ma miłości bliźniego. 

czwartek, 11 grudnia 2014

Jak osiągnąć sukces?!



              W „spotkaniach” z ludźmi, którym udało się osiągnąć sukces, szczególną moją uwagę przykuła jedna osoba. Człowiek ten rozpoczął swoją drogę do sukcesu od… długów.  W szczytowym momencie swojej kariery był największym dystrybutorem nart zjazdowych oraz asortymentu narciarstwa alpejskiego.

W jednym z czasopism przeczytałem jego receptę na sukces w biznesie. Recepta ta, sprowadza się do trzech pytań, które stawia on sobie każdego poranka: