Jako chrześcijanie, zdajemy sobie sprawę z tego, jak bardzo
ważne jest zbudowanie osobistej relacji z Jezusem oraz zawierzenie Mu, z
całkowitym zaufaniem, naszego życia. W rzeczywistości jednak trudno nam to
osiągnąć. Nasze codzienne obowiązki, problemy, troski sprawiają, że oddalamy
się od tego ideału. Staramy się ułożyć sobie życie „po naszemu”, według naszych
wizji, pragnień, mniej lub bardziej uświadomionych potrzeb. Często w naszym
codziennym życiu zachowujemy się jak rozkapryszone nastolatki, jesteśmy gotowi
chwalić Boga i być Mu wdzięcznym, jeśli wszystko układa się po naszej myśli.
Natomiast w chwilach doświadczeń, trudności i problemów jesteśmy skłonni tracić
wiarę i zaufanie, oskarżając Boga o brak miłości, empatii, miłosierdzia.
Jak w takim razie zdać się na Boga, pomimo tego, że życie
nie układa mi się tak, jak ja bym tego chciał.



