Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przebaczenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przebaczenie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 stycznia 2016

Uzdrowić wspomnienia







          Przebaczyć nie znaczy zapomnieć. Chociaż przebaczamy, wspomnienie rany może pozostać w nas przez długi czas, niejednokrotnie nawet przez całe nasze życie. Czasami nosimy wspomnienie rany w swoim ciele jako widzialny znak. Przebaczenie jednak zmienia sposób, w jaki pamiętamy o ranie. Zamienia przekleństwo w błogosławieństwo.

          Gdy przebaczamy swoim rodzicom ich rozwód, ukochanej osobie odejście, kiedy wybaczamy swoim dzieciom brak uwagi, przyjaciołom niewierność w chwilach kryzysu, a lekarzom złą diagnozę, nie musimy już widzieć siebie jako ofiary wydarzeń, nad którymi nie mieliśmy kontroli.

          Przebaczenie daje nam możliwość odzyskania własnej siły i nie pozwala, aby te wydarzenia nas zniszczyły; dzięki niemu stają się one wydarzeniami, które pogłębiają mądrość naszych serc. Przebaczenie prawdziwie uzdrawia nasze wspomnienia.

Henri J.M. Nouven

czwartek, 31 grudnia 2015

Przebaczenie - Najpewniejszy start w Nowy Rok








Ostatni dzień roku, to dla większości z nas czas refleksji i przemyśleń nad mijającym czasem. Co on nam przyniósł, jakich dokonał zmian w naszym życiu, kim staliśmy się w czasie tych ostatnich 12 miesięcy. Analizujemy nasze osiągnięcia i porażki, wspominamy spotkanych ludzi, zadajemy sobie pytania w związku z nadchodzącym nowym rokiem.

Mogą pojawiać się w nas różne uczucia: wdzięczność, tęsknota za tym co przeminęło, smutek, lęk przed tym, co nas czeka. Być może są i tacy, którzy chcieliby wymazać ten rok z własnego życiorysu…

niedziela, 6 września 2015

Liturgia Kościoła ubogich






               Kiedy Jezus przyszedł na ziemię, nie wybrał drogi dyplomatycznej. Nie powiadomił o swoim przybyciu „wielkich” tego świata, nie uprzedził możnych, nie dał znać kapłanom. Pominął hierarchię i instytucję religijną, nie zwołał konferencji prasowej. Być może zdawał sobie sprawę, że ci wszyscy tak bardzo zamknięci są w swoich pewnikach i przekonaniach, że przeszliby obojętnie wobec tego wydarzenia, a co gorsze zgasili ducha zbawczego.

           A przecież Jezus bardzo chciał, aby o tym wiedziano. Ktoś miał prawo dowiedzieć się jako pierwszy. Posłał więc swoich wysłanników do pasterzy, którzy koczowali na polu strzegąc stada. W ówczesnym rozumowaniu pasterze byli tymi, którzy na marginesie społeczeństwa, na marginesie religii. „Ludzie pobożni” faryzeusze, ówczesne duchowieństwo, patrzyli na nich krzywo, uważano ich za mało wykształconych, a więc nie znających Prawa. Nie znali Prawa, nie żyli Prawem więc automatycznie skazani byli na potępienie. Tak rozumowała elita religijna…

poniedziałek, 23 marca 2015

Jak osiągnąć pokój serca.





"Nie rób niczego, za co chciałbyś się ukarać."

                W mądrości Ojców Kościoła możemy odnaleźć rewelacyjną radę: „Cokolwiek czynisz patrz końca.” Problem polega na tym, że rzadko kiedy staramy się wyobrazić sobie rezultat końcowy naszych wyborów, decyzji, przedsięwzięć. Wiele z nich podejmowanych jest z czysto egoistycznych pobudek, mających na celu zapewnić nam dobrobyt, poczucie spełnienia, osiągnięcie jakichś korzyści. Korzyść być może zostanie osiągnięta, ale na końcu pozostaje poczucie winy, lęk, że moje zamiary wyjdą na światło dzienne, obniżenie poczucia własnej wartości. Sumienie zaczyna nas gryźć, w sercu powstaje nowa rana, która sprawia, że tracimy szacunek do samych siebie i zamykamy się na innych...